
Od dłuższego czasu nosiłam w sobie ten temat.
Po wielu rozmowach, mediacjach i spotkaniach z osobami przechodzącymi przez rozstanie czasem pojawia się moment, kiedy pewne zdania zostają w pamięci na dłużej. Tak było po jednej z ostatnich rozmów.
Usłyszałam historię, która w swojej strukturze powtarza się bardzo często. Zmieniają się osoby, szczegóły relacji i etapy rozstania, ale mechanizm pozostaje podobny.
Klientka powiedziała cicho:
"On nie krzyczy. Nie jest agresywny. Jest spokojny. To ja przy nim zaczynam myśleć, że coś jest ze mną nie tak."
Właśnie w takich zdaniach często ukrywa się przemoc psychiczna w relacji.
Przemoc psychiczna nie zawsze wygląda jak agresja
Kiedy mówimy o przemocy, wiele osób wyobraża sobie krzyk, groźby albo jawne wybuchy złości. Tymczasem przemoc psychiczna bardzo często wygląda zupełnie inaczej.
Może przybierać formę:
-
pozornie spokojnych rozmów
-
logicznych, ale podważających argumentów
-
ciągłego kwestionowania czyjejś perspektywy
-
podważania emocji drugiej osoby
W takich sytuacjach osoba doświadczająca przemocy zaczyna stopniowo tracić zaufanie do własnej percepcji.
Jak działa mechanizm przemocy psychicznej
W pracy z osobami wychodzącymi z relacji przemocowych bardzo często widać podobny proces.
Na początku ktoś zaczyna słyszeć:
-
przesadzasz
-
źle pamiętasz
-
znowu robisz problem z niczego
Z czasem pojawia się coraz większa wątpliwość wobec własnych emocji. Człowiek przestaje pytać:
"Czy to, co się dzieje, jest dla mnie krzywdzące?"
i zaczyna pytać:
"Czy ja w ogóle mam prawo tak to czuć?"
To jeden z najbardziej niszczących skutków przemocy psychicznej w relacji. Nie zostawia widocznych śladów, ale prowadzi do dezorientacji, wstydu i poczucia, że problemem jest się samemu.
Skutki przemocy psychicznej po rozstaniu
W mediacjach i procesach okołorozstaniowych często spotykam osoby, które wychodzą z takich relacji.
Charakterystyczne jest to, że:
-
mówią bardzo ostrożnie
-
boją się okazywania emocji
-
mają trudność w stawianiu granic
-
nie są pewne, czy ich potrzeby są w ogóle ważne
To efekt długotrwałego podważania ich doświadczeń i emocji.
Kiedy warto zatrzymać się i zadać sobie ważne pytanie
Jeśli w relacji coraz częściej pojawia się poczucie, że:
-
nie ufasz własnym myślom
-
boisz się swoich reakcji
-
masz wrażenie, że ciągle musisz się tłumaczyć
-
zaczynasz wątpić w swoje emocje
to nie musi być "nadwrażliwość".
Czasem jest to sygnał, że w relacji pojawia się przemoc psychiczna lub opresyjna kontrola.
Zdrowa relacja nie sprawia, że człowiek zaczyna bać się samego siebie.
Nie trzeba przechodzić przez to samemu
Proces wychodzenia z relacji przemocowej często wiąże się z dezorientacją i wieloma pytaniami. W takich sytuacjach pomocne bywa wsparcie osoby z zewnątrz – mediatora, terapeuty lub specjalisty pracującego z konfliktami rodzinnymi.
W swojej pracy spotykam osoby, które po długim czasie wątpliwości zaczynają na nowo odzyskiwać zaufanie do własnych emocji i doświadczeń.
To często pierwszy krok do odzyskania poczucia bezpieczeństwa i sprawczości w swoim życiu.
